Zwalczanie Kleszczy

Zajmujemy się zwalczaniem kleszczy.
 Kleszcze czyhają na nas najczęściej na obrzeżach lasów, w samych lasach przy ścieżkach, ale także w parkach i na łąkach. Wbrew wielu obiegowym opiniom, kleszcze nie żyją na drzewach i nie skaczą na przechodzących żywicieli. Przesiadują na spodniej stronie liści głównie na ich końcach lub na gałęziach w pobliżu ścieżek i śladów dzikich zwierząt, skąd są ściągane przez żywicieli.

– Kleszcze nie spadają z drzew. Wspinają się na wysokość ok. 120 cm, bo na takiej wysokości maksymalnie może znajdować się grzbiet ich potencjalnego żywiciela. Oczywiście może zdarzyć się, że znajdziemy kleszcza wbitego za uchem, ale nie dlatego, że spadł tam z drzewa. Kleszcze dość długo wędrują po naszym ciele szukając miejsca ciemnego, zacisznego, z cienką i delikatną skórą, w którą mogłyby się wbić – słyszymy w sanepidzie.

Kleszcze zapadają w sen zimowy schowane pod liśćmi ściółki leśnej, gdzie temperatura może wynosić 0 st. C lub trochę mniej, oraz gdzie wilgotność względna jest na poziomie 92 procent. Jaja oraz wygłodniałe larwy giną w temperaturach niższych niż -7 st. C.

Kleszcze występują powszechnie nie tylko w lasach, ale także na terenach miejskich. Ich aktywność rozpoczyna się kiedy gleba osiąga temperaturę 5-7 st. C i kończy się, gdy średnia temperatura powietrza się obniży czyli w październiku lub listopadzie. Ale obecnie to teoria, która nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością o czym świadczą przypadki aktywności kleszy w styczniu br. Okazuje się, że doskonale przystosowują się do zmienionych warunków środowiska. Np. „zauważyły”, że w naszych piwnicach jest ciepło przez cały rok, wchodzą tam i żerują nawet w miesiącach zimowych. Same miasta wydzielają też tyle ciepła, że cykl aktywności kleszczy, który na terenach naturalnych zaczyna się w kwietniu i trwa do czerwca, by potem znów zacząć się we wrześniu i trwać do października, zmienił się. W miastach kleszcze „budzą” się już w lutym czy marcu, żerują do lipca, a potem od września do listopada. A gdy nie ma przymrozków spotkać je można w grudniu.

Specjaliści wśród przyczyn wzrostu liczby kleszczy wskazują poza klimatem jeszcze jeden związek. Chodzi o to, że w lasach jest dużo… żołędzi. Są one głównym pokarmem leśnych myszy. Te z kolei są podstawowym żywicielem kleszczy i dodatkowo są odporne na choroby roznoszone przez kleszcze.

Kleszczowe zapalenie mózgu i borelioza. Jak rozpoznać?

Po ukąszeniach kleszczy najczęściej atakuje ludzi borelioza, ale na szczęście nie każde ukąszenie kończy się zakażeniem. Inną bardzo groźną chorobą jest kleszczowe zapalenie mózgu. W tym roku nie zanotowano jeszcze żadnego przypadku. Kleszczowe zapalenie mózgu to choroba wirusowa. Można się przeciwko niej zaszczepić. Szczepienie nie jest refundowane i kosztuje około 130 złotych jedna dawka. Trzeba przyjąć trzy dawki. Pierwsze objawy tej choroby pojawiają się po 7-14 dniach od kontaktu z kleszczem. Charakteryzuje się gorączką, bólami mięśni, osłabieniem, bólem głowy, nudnościami. Chorobę leczy się w szpitalu. Jeśli terapię zacznie się późno, może nastąpić trwałe uszkodzenie mózgu.

Z kolei borelioza to bakteryjna wieloukładowa choroba zakaźna. Nie wolno jej lekceważyć. Nie ma szczepionki przeciwko tej chorobie. Skuteczność terapii antybiotykami zależy od szybkości jej wprowadzenia. W pierwszej fazie charakterystycznym objawem jest pojawienie się rumienia wędrującego, który powstaje na skórze w miejscu ukłucia kleszcza. Druga faza choroby to zakażenie układu nerwowego, układu kostno-stawowego lub układu krążenia.

– Choroba nie daje jednoznacznych objawów. Dlatego zalecam po każdym ukąszeniu kleszcza przeprowadzenie badań krwi. Jednak nie wcześniej niż trzy tygodnie od ukąszenia. Chodzi o to by masz organizm zaczął wytwarzać przeciwciała, które zdradzają obecność choroby – mówi dr Janusz Kaliszczak, specjalista zakaźnik, epidemiolog, pediatra. – Im szybciej wykryta choroba tym łatwiejsze, szybsze i skuteczniejsze leczenie. W późniejszych stadiach choroba daje bardzo różne objawy. Zdarza się, że wykrywamy boreliozę przy okazji innych schorzeń np. ortopedycznych, kardiologicznych, reumatologicznych, a nawet psychiatrycznych czy neurologicznych – dodaje dr Kaliszczak.

W przypadku zapalenia mózgu dr Kaliszczak zdecydowanie zaleca szczepienie. – Szczególnie osobom, które spędzają dużo czasu w plenerze na działkach, spacerach, na rowerach, wędkarzom itp., ale także tym, którzy mieszkają w pobliżu lasów czy parków. Jeżeli po ukąszeniu decydujemy się na badania w kierunku boreliozy warto te badania robić także w kierunku zapalenia mózgu – kończy Janusz Kaliszczak. W niektórych krajach, np. w Austrii szczepienia przeciw zapaleniu mózgu sa obowiązkowe. W Polsce nie.

Dlaczego kleszcze są niebezpieczne?

* Są dość długowieczne – cykl życiowy kleszcza pospolitego trwa około dwa lata. Dla porównania – ich żywiciele, czyli np. drobne gryzonie żyją tylko kilka miesięcy.

* Kleszcze niemal nie mają naturalnych wrogów, którzy regulowali by ich liczebność.

* Są odporne na wpływy środowiska. W przypadku zimna lub suszy przechodzą w stan anabiozy – „śpią” zagrzebane w ściółce i czekają na poprawę pogody. Oczywiście przedłużające się niekorzystne warunki środowiska powodują obumieranie części populacji, ale i tak średnia przeżycia jest dość wysoka.

* Są niezwykle płodne.

* Żerowania odbywają się na różnych żywicielach, np. larwa pije krew myszy leśnej, nimfa – nornicy rudej, a samica powstała po linieniu tej nimfy – na naszym psie.

* Są maleńkie – larwa kleszcza pospolitego ma ok. 0,5mm długości, nimfa 1,5mm, samica zaś jedynie około 5mm.

* Aparat gębowy kleszcza jest niezwykle „dopracowaną” konstrukcją sprawiającą, że wbitego osobnika bardzo trudno jest wyciągnąć, a on sam odżywia się w sposób ciągły i dla niego wygodny pobierając krew na zmianę ze wstrzykiwaniem śliny, która zapobiega krzepnięciu krwi, znieczula i zawiera mnóstwo zarazków.

* Ślina kleszczy zawiera silny środek znieczulający, co bardzo utrudnia zauważenie, że coś nas właśnie gryzie.

* Biologia rozrodu kleszczy sprawia, że samica przekazuje larwom sporą część drobnoustrojów chorobotwórczych, które sama posiada.

Jak się chronić przed kleszczami?

* Kleszcze reagują na ciepło, zapach, stężenie dwutlenku węgla. Nie możemy liczyć na to, że nas „nie zauważą”. Repelent (odstraszacz) jest dobrym pomysłem gdy wybieramy się do lasu.

* Do lasu lub parku o charakterze leśnym ubieramy się w długie spodnie i kryte buty. Niektórzy doradzają wkładanie nogawek spodni do skarpetek. Można. Im więcej sztucznych tkanin – polary, goretexy itp. tym mniejsza szansa na zaatakowanie nas przez kleszcza. One „wolą” bawełnę i inne naturalne włókna.

* Po powrocie z lasu czy parku należy obejrzeć dokładnie swoje ciało. Najlepiej sprawdzić czy nie ma kleszcza przeciągając dłonią po powierzchni skóry. Nie wszędzie jesteśmy w stanie spojrzeć. Szczególnie dokładnie oglądajmy dzieci. One zawsze są szczególnie narażone – bo mają delikatną skórę, bo biegają po krzakach, kładą się na ziemi.

* Kleszcza nie da się spłukać strumieniem wody. Gdy jest już wbity w naszą skórę należy usunąć go pęsetą, a następnie rankę zdezynfekować. Gdy wydaje się nam, że część kleszcza mogła w skórze zostać lub nie czujemy się na siłach na samodzielne usunięcie pasożyta – pomoże nam lekarz.

* Każde stadium kleszcza pospolitego może nas ugryźć, dlatego nie sugerujmy się tym, że coś na skórze jest bardzo malutkie. To może być larwa. A larwa też może nam przekazać jakąś chorobę.

Jak usuwać kleszcza?

 * Jeżeli jest taka możliwość najlepiej skorzystać z fachowej pomocy medycznej

* Ukąszenia kleszczy są bezbolesne, ponieważ ślina kleszcza zawiera substancje znieczulające. Jeżeli jednak dostrzeżesz wczepionego kleszcza, usuń go jak najszybciej

* We własnym zakresie można usunąć za pomocą pęsety z cienkimi końcami lub specjalnym sprzętem działającym na zasadzie ssania – do kupienia w aptekach

* paraliżowanie kleszcza olejem, kremem, masłem lub jego wykręcanie może spowodować wstrzyknięcie przez kleszcza jeszcze większej ilości materiału zakaźnego do ciała (kleszcz wtedy „wymiotuje”).

* miejsce po ukąszeniu koniecznie zdezynfekować i obserwować